Nie mam stałej dziewczyny, a tym bardziej aspirującej na ewentualną mogłaby posiadać ze mną potomstwo. Może to i ok., gdyż nie dość, iż wbrew 27 wiosen nie czuję się bynajmniej na niańczenie potomstwa gotowy, to miałbym ogromny problem z wyselekcjonowaniem dla niego imienia. Z jednej strony chciałbym aby mój potencjalny przyszły syn bądź córa miał pospolite, polsko brzmiące imię, jak Zygmunt, Stanisław lub też Ryszard, lecz z kolei nie wiem czy te imiona, trochę już oldschoolowe w dzisiejszych czasach, absolutnie już staną się faux pas za następną dekadę. A przecież żaden rodzić nie chciałby być znielubiany przez swoje dziecko, głównie dlatego, że nie chciało mu się wytężać i poświęcić choć trochę czasu nad zastanowieniem się nad najbardziej optymalnym imieniem. Co z tego, iż widzi mi się Kevin, kiedy po pierwsze w polskim alfabecie nie pojawia się litera ,v”, a poza tym głównie łączyć się będzie z psotnikiem z amerykańskiej komedii zamieszczanej w polskiej telewizji kolejnej Gwiazdki. A jeśli będzie dziewczyna? Nie mam zielonego pojęcia czy na cieście urodzinowym z okazji jej wejścia w dorosłość w roku 2028 cieszyłaby się, gdyby miała wymalowane Monika, Iwona, Krystyna czy może Christina. Kochani, a czym wy się sugerowaliście dając imię dla swoich dzieci? Przeglądaliście sens poszczególnych imion w książkach czy może szukaliście znanych bohaterów o takim samym imieniu? Strasznie jestem żądny wiedzy w jaki sposób czynią dzisiejsi młodzi rodzice.
Koszmarny wybór
13-11-2011 // Posted in Bez kategorii, Edukacja, Hobby
This entry was posted on 13-11-2011 at 03:29 and is filed under Bez kategorii, Edukacja, Hobby (Tags: imie, pochodzenie imion, znaczenie imienia, znaczenie imion). You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.